Strona firmowa nie musi przekonywać wszystkich. Powinna pomóc właściwemu odbiorcy ocenić, czy oferta odpowiada jego potrzebie. To zmienia sposób projektowania: zamiast zaczynać od efektownego układu, zaczynamy od decyzji, którą ma podjąć użytkownik.
Pierwszy ekran składa obietnicę
Nagłówek powinien jasno powiedzieć, jaki problem rozwiązujemy albo jaki efekt pomagamy osiągnąć. Zdjęcie, przycisk i krótki opis mają wspierać ten komunikat, nie tworzyć czterech konkurujących historii.
Odbiorca nie powinien zgadywać, czy trafił do firmy obsługującej jego branżę, miasto albo rodzaj projektu.
Kolejność odpowiada pytaniom klienta
W trakcie rozmów sprzedażowych powtarzają się podobne pytania. Co dokładnie obejmuje usługa? Jak wygląda współpraca? Czy firma ma doświadczenie? Ile trwa realizacja? Jak zacząć?
Dobra architektura strony odpowiada na nie w naturalnej kolejności. Najpierw buduje zrozumienie, później pokazuje dowody i dopiero wtedy prosi o kontakt.
Dowód jest silniejszy niż przymiotnik
Zamiast pisać, że firma jest profesjonalna i kompleksowa, lepiej pokazać konkretną realizację, zakres pracy albo krótki opis procesu. Zdjęcia powinny przedstawiać prawdziwy produkt, miejsce lub efekt, jeśli tylko jest to możliwe.
Strona na telefon wymaga osobnego podejścia
Na małym ekranie użytkownik ma mniej cierpliwości i często działa jedną ręką. Ważne elementy muszą pojawiać się wcześniej, tekst potrzebuje krótszych akapitów, a przyciski odpowiedniego rozmiaru.
Sprawdzamy także szybkość ładowania. Ciężka grafika albo niestabilny układ potrafią zepsuć nawet dobrze przygotowaną ofertę.
Jeden główny następny krok
- umówienie rozmowy,
- wysłanie zapytania,
- zakup produktu,
- rezerwacja terminu,
- pobranie konkretnego materiału.
Strona może mieć kilka funkcji, ale każda podstrona powinna mieć wyraźny priorytet. Gdy wszystkie przyciski krzyczą równie głośno, żaden nie pomaga.
Projektowanie pod konwersję nie polega na agresywnym naciskaniu. Polega na usuwaniu pytań, niepewności i zbędnych kroków z drogi klienta.

